khao san road

Pierwszy raz był na początku kwietnia. Rany, jak ten czas leci! To wielkie, głośne, przytłaczające miasto na pierwszy rzut oka tak nas przerosło, że chcieliśmy jak najszybciej z niego wyjechać. Najlepiej gdzieś w zaciszne miejsce – takie, jakie zawsze kojarzyliśmy sobie z Tajlandią. A dzisiaj? Od kilku dni wracamy do miejsc, w których rozpoczęliśmy swoją przygodę  z Azją. Jak się okazuje pie...