Wolontariat w podróży

Podróże

Wolontariuszem może zostać każdy, kto chciałby:
– poszerzyć horyzonty,
– nabrać doświadczenia,
– poznać nowych, ciekawych ludzi,
– poświęcić swój wolny czas dla innych,
– zrobić coś pożytecznego dla lokalnych społeczności,
– lub wykorzystać swoje pomysły w jakieś ciekawej inicjatywie.

Można wymieniać bez końca. Jeśli znajdziesz przynajmniej jeden punkt odnoszący się do Ciebie, pomyśl o zostaniu wolontariuszem. Wówczas zrealizujesz wszystkie wymienione, nie tylko jeden :). Jednak nie zapominaj o tym, że nie wszystko ma tylko pozytywne strony, negatywne też się znajdą. Minusem Twojej pracy będzie to, że nie otrzymasz za nią wynagrodzenia. Każdy teoretycznie o tym wie, ale niestety, w praktyce nie każdy świadomy jest tego, że będzie za darmo wykonywał prawdopodobnie tę samą (albo bardzo podobną) pracę, co inne osoby, które dostają za to pieniądze. Nie we wszystkich przypadkach oczywiście, ale warto zdawać sobie z tego sprawę.

IMG_1942

Decydując się na zostanie wolontariuszem licz się z tym, że kasy z tego nie będzie, ale w zamian za to masz zagwarantowaną ogromną satysfakcję, masę nowych ciekawych znajomości, wdzięczność osób, którym pomagasz i prawdopodobnie +10 punktów do samorealizacji, samodzielności i pewności siebie. Jeśli boisz się, że sobie nie poradzisz, że to coś nowego, niekoniecznie musisz się w tym sprawdzić i nie jesteś pewien/pewna, że jest to coś, co byś chciał/a robić… Cóż… Dopóki nie spróbujesz, to się nie dowiesz! Te słowa powtarzam sobie od jakiegoś czasu przy okazji nowych rzeczy, które chciałabym zrobić, ale się waham, czy podołam. W razie niepewności, co robić, masz trzy warianty do wyboru:

1. Jeśli okaże się, że spróbowałeś/aś, ale coś nie wyszło, to nie dla Ciebie, nie podoba Ci się itp. – trudno – człowiek uczy się na błędach, będziesz bogatszy/a o jedno doświadczenie.
2.Jeśli okaże się, że spróbowałeś/aś i wyszło, podoba Ci się, Twoje klimaty itp. – Super, bomba! O to właśnie chodziło!
3. Jeśli okaże się, ze nie spróbowałeś/aś – prawdopodobnie, w którymś momencie swojego życia będziesz mocno tego żałował/a, a czasu nie cofniesz.

Sam/a wybierz odpowiednią opcję dla siebie. Zastosuj się do którejś z nich, a sam/a zobaczysz, jaki będzie finał. Ja chyba do końca życia będę żałować, że podczas studiów nie zdecydowałam się na wyjazd za granicę w ramach Erasmusa. To chyba jedna z niewielu wartych świeczki rzeczy, które mogłam wynieść z jednych ze swoich studiów. Od tamtej pory staram się już nie popełniać takich błędów ;).

IMG_1902

Jedziemy dalej. Zakładam, że wybrałeś/aś wariant nr 1 lub 2!

Jak znaleźć wolontariat za granicą? Opcje są tym razem tylko dwie: przed wyjazdem lub spontanicznie w trakcie podróży.

W Tajlandii odbyłam swój pierwszy zagraniczny wolontariat i znalazłam go sama podczas pobytu na Koh Samui (a właściwie to sam się znalazł, ale o tym za chwilę). W Polsce byłam wolontariuszką w różnych placówkach edukacyjnych i na koloniach dla dzieci i młodzieży. Mogę teraz spokojnie powiedzieć, że wolontariat organizowany „na własną rękę” przyniósł mi dużo więcej satysfakcji niż ten zorganizowany przez kogoś odgórnie, ale to też pewnie kwestia konkretnego przypadku.

A jak zostałam wolontariuszką w Tajlandii? Po przyjeździe na wyspę Koh Samui okazało się, że domek, który wynajmowaliśmy znajduje się na terenie prywatnego tajskiego przedszkola. Dyrektorka przedszkola była jednocześnie właścicielką naszego domku. Przed wyjazdem rozstałam się z pracą w przedszkolu w Polsce i już po kilku dniach miałam niedobór pracy z dziećmi, a tu się trafił sąsiad w postaci przedszkola. Lepiej być nie mogło! Po kilku dniach pobytu porozmawiałam z właścicielką, czy może przypadkiem nie szuka nauczyciela jęz. angielskiego, ale niestety – wszystkie etaty były zajęte. Z tym się liczyłam, więc spytałam, czy mogłabym przychodzić do przedszkola w ramach wolontariatu. Dyrektorka się zgodziła i tak zaczęłam swoją przygodę z tajskim systemem edukacji. Wolontariat dał mi możliwość poznania kultury i edukacji tajskiej „od środka”, mega satysfakcję oraz specjalną zniżkę na wynajem domku ;). Później takie małe doświadczenie zapunktowało również w cv, bo dostałam pracę (już odpłatnie) jako nauczycielka w przedszkolu w okolicy.

IMG_1936

Organizacja wolontariatu spontanicznie podczas podróży to na pewno dobry sposób na znalezienie takiego, który będzie Ci najbardziej odpowiadał, ale możesz też zatroszczyć się o to wcześniej. Jak? Poniżej wymieniam kilka, moim zdaniem, przydatnych stron, które mogą Ci pomóc w zorganizowaniu swojego wymarzonego wolontariatu za granicą:

http://www.workaway.info/ – oferty wolontariatów na wszystkich kontynentach, w większości krajów. Mieszkańcy sami umieszczają ogłoszenia, w których poszukują osób chętnych do pomocy. Projekty są bardzo różnorodne, a opis pracy, zakwaterowania, wyżywienia itp. dokładnie opisane przy każdej ofercie. Wystarczy wejść i poszukać czegoś dla siebie. Work Away jest zdecydowanie w mojej czołówce :).

http://www.wwoofinternational.org/ – profil strony podobny do Work Away, z tą różnicą, że projekty wolontariatów skierowane są do osób, które lubią pracę na świeżym powietrzu i/lub interesują się rolnictwem.

http://www.projects-abroad.pl/ – projekty i staże zawodowe za granicą. Projects Abroad jest organizacją odpowiedzialną za przygotowanie i realizację każdego programu wolontariatu bądź stażu, ale wszystkie koszty z tym związane pokrywa uczestnik.

http://www.volunteerthailand.org/ – wolontariat w Tajlandii. Ciekawe projekty i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie, ale tak jak powyżej udział w wolontariacie jest płatny.

http://workcamps.pl/ – coś dla zainteresowanych pracą na obozach. Wystarczy zarejestrować się na stronie i wysłać zgłoszenie do organizatora danego obozu. Profile wyjazdów są różne, wszystko do dogadania. Zazwyczaj musisz opłacić sobie koszty dojazdu, a resztę (zakwaterowanie, wyżywienie itp.) pokrywa organizator, ale to wszystko zależy od projektu.

http://www.helpx.net/ – strona działa na takiej samej zasadzie, co Work Away. Mieszkańcy i organizacje szukają osób chętnych do pomocy w różnorodnych projektach, dłuższych i krótszych. Trochę mniej ofert, ale warto poszperać.

http://www.icye.org/ – wolontariat i wymiana międzynarodowa. Bardzo zróżnicowane projekty.

IMG_1903

Powodzenia! Najważniejsze, żebyś robił/a to, co lubisz! W razie dodatkowych pytań na temat wolontariatu w podróży służę pomocą. A może masz jakieś ciekawe wspomnienia z odbytego wolontariatu i chcesz się nimi podzielić? Napisz – wymienimy się doświadczeniami. Pisz poprzez komunikator TUKSING (prawy dolny róg strony) albo na kontakt@toke.pl.

  • Mi się marzy wolontariat w jakimś hiszpańskojęzycznym państwie 🙂 Chciałabym, ale muszę to przegadać intensywnie z chłopakiem. Ja chciałabym wyjechać na dobry rok, żeby nauczyć się języka, zobaczyć jak się żyje w innym kraju, ale mój chłopak wolałby na dużo krócej. I tu jest mały problem. Akurat kończymy studia, więc to idealny czas na takie pomysły.

  • Ari

    BAAAARDZO dziękuję za ten wpis!!!
    Myślałam o wolontariacie i szukałam bezproduktywnie stronek a tu wszystko podane w jednym wpisie – dziękuję Gosiu 🙂