azja

Żeby nie było, że jest taka fatalna. Dobrze – jest – ale dzisiaj była dla mnie łaskawa. Po kilkumiesięcznym użeraniu się z tajskimi urzędami w końcu udało mi się uzyskać pozwolenie o pracę! Otrzymałam piękną niebieską książeczkę, która umożliwia mi pobyt i legalną pracę w Tajlandii przez rok. Nie muszę już kombinować z tzw. visa run (wyjechanie poza granicę kraju tylko po to, żeby otrz...

Zawsze jest sens. Zawsze pewnie też spotkasz tłum turystów. Jak chcesz gdzieś jechać, to jedź i nie słuchaj takich genialnych porad. Ludzi jest wszędzie pełno, ale jeśli chcesz znaleźć ciche i spokojne miejsce do zatrzymania się na kilka dni – na pewno znajdziesz. Przekonaliśmy się o tym na własnej skórze. Ile to się naczytaliśmy na różnych blogach i forach podróżniczych, że nie warto jechać...

Dzień w szkole podstawowej, w której pracuję zaczyna się o godz. 8 odśpiewaniem hymnu państwowego, modlitwą buddyjską i przemówieniem wybranego nauczyciela. Na szczęście mnie te przemowy omijają, bo, niestety, nikt oprócz jednej tajskiej nauczycielki, która potrafi mówić po angielsku by mnie nie zrozumiał. Po całej porannej ceremonii, dzieci zaczynają lekcje. Trwają one ciągiem, z godzinną przerwą...

Ostatnio kilka razy zapytano nas, czy nie żałujemy, że wyjechaliśmy z Polski, czy nie tęsknimy za bliskimi i, czy nie myślimy już o ustatkowaniu się (bo przecież już najwyższy czas!). Wiele osób w naszym wieku zakłada rodziny, kupuje mieszkania, rodzi dzieci. A my? Po prostu wyjeżdżamy nie wiadomo, na ile, sami nie wiemy dokładnie gdzie i bez konkretnego planu na życie. To prawda. Nie wiemy, kiedy...

Wiza turystyczna pozwala być na terenie Tajlandii przez maksymalnie 90 dni. Jeśli chcemy zostać na dłużej, warto przyjrzeć się wizie edukacyjnej, dzięki której będziemy mogli zostać w Tajlandii przez 12 miesięcy. Gosia pracując w tajskiej szkole niebawem otrzyma wizę na rok. Ja niestety nie, a wyjeżdżanie co 3 miesiące i zastanawianie się czy dostanę kolejną wizę turystyczną, czy nie, jest dość mę...

Od zawsze marzyło mi się mieszkać w drewnianym domku w lesie. Domku koniecznie wyposażonym w hamak! Od kilku dni to małe marzenie się spełniło. Co prawda to nie miejsce do mieszkania do końca  życia, bo w końcu wrócimy do Polski i tajski sen pryśnie, ale póki co cieszymy się chwilami w przytulnym drewniano – murowanym domku w zielonej okolicy pośród palm. Od poprzedniego dzieli nas zaledwie ...

Michał jutro wraca z Malezji. Pojechał po wizę edukacyjną do Penang i od teraz jest, teoretycznie, uczniem języka tajskiego, a praktycznie angielskiego. Już nie jest turystą, a legalnym uczniem tajskiego! Ale nie o Penang w tym wpisie. Trochę z innej, a może bardzo podobnej beczki (jakby to rzekł Taj: same same). Wszystko jest „same same”, ale właśnie w tym tkwi szkopuł, bo jest „...

Dzisiaj bardzo krótko, ale muszę to napisać. Kilka godzin temu dostałam swój pierwszy oficjalny grafik w pracy! Musiałam też zmienić imię do celów szkolnych, bo Małgorzata i Gosia były dla Tajów za trudne do wymówienia. Zostałam Niną. Właściwie to tak mam na drugie, ale dla mnie to jak zupełnie nowe imię. Muszę się przyzwyczaić, żeby nie zapomnieć, by na nie reagować ;). Ciekawostka: liczba 2556 n...

Wczoraj wróciliśmy z Koh Samui z przedłużoną o 30 dni wizą w paszporcie. Pieczątka jest, zostajemy na Koh Phangan do 8 września. Sama wizyta w biurze imigracyjnym była lekka i przyjemna. Daliśmy wszystkie potrzebne dokumenty, zdjęcie, bahty i po godzinie paszporty były do odbioru. Dzika radość! Podczas tej krótkiej wycieczki odwiedziliśmy miejsca, które jeszcze 3 miesiące temu były naszą codzienno...

Poszukiwania pracy jako nauczyciel w tajskim przedszkolu lub szkole na Koh Phangan okazały się małym sukcesem. Znalazłam w końcu pracę w państwowej szkole podstawowej. Natknęliśmy się na nią całkiem przypadkiem, podczas zwiedzania wyspy. Czyżby przeznaczenie ;)? Objechaliśmy wszystkie szkoły i przedszkola (jak się później okazało prawie wszystkie) z tym samym skutkiem – albo nie ma pracy (ja...

Przeglądając i porządkując zdjęcia przypomniałam sobie pierwszą atrakcję turystyczną, jaką zobaczyliśmy na wyspie Koh Samui (sąsiadka Koh Phangan). I to zanim jeszcze wysiedliśmy z promu. Może stąd ten sentyment i chęć stworzenia oddzielnego wpisu na temat atrakcji na Koh Samui. Big Buddha Temple ciężko nie zauważyć. Trudno się dziwić, bo ten 12 metrowy posąg widoczny jest ze sporej odległości. Je...

Full Moon Party to jedno z większych (a może największych?) wydarzeń na wyspie Koh Phangan w Tajlandii. Co miesiąc na plażę Haad Rin przyjeżdża masa ludzi i bawi się na imprezie do samego rana. Teraz w Tajlandii teoretycznie nie ma sezonu i na plażach w ciągu dnia nie widać za wielu turystów, a gdy tylko nadchodzi Full Moon Party plaże zatłoczone są jak w porze suchej (tak w skrócie: w Tajlandii w...