Nie bój się zmian!

Tajlandia

Na pewno sporo osób zna to uczucie: nie lubię czegoś w swoim życiu, ale nie zmienię tego, ponieważ się boję. Ja myślałem, że ten etap mam już za sobą. W końcu bez żadnych planów wyjechaliśmy na drugi koniec świata. Od momentu, gdy zaczęliśmy rozmawiać o wyjeździe, do kupienia biletów minęło 5 dni. Baliśmy się, czy damy radę. Nie mieliśmy nawet pieniędzy na bilety, musieliśmy pożyczyć, ale chęć realizacji marzeń była silniejsza niż strach. Po prawie roku w podróży zapomniałem o tym i o moim życiu decydował strach, a nie ja.

Z pracy byłem niezadowolony już od jakiegoś czasu. Zadania, które robiłem nie były dla mnie rozwijające. Stałem w miejscu, a wiadomo, że ten kto stoi, ten się cofa. Chciałem zmienić pracę, ale bałem się, czy znajdę nową i jeśli tak, to czy nie będzie jeszcze gorsza. A jeśli nie znajdę, co wtedy? Będziemy musieli wrócić i zakończyć naszą podroż? Bałem się zaryzykować i wziąć tę banalną sprawę w swoje ręce. To najgłupsze, co człowiek może zrobić: nie odważyć się na jakiś krok ze strachu.

Na szczęście, ktoś wylał na mnie kubeł zimnej wody i przypomniał mi, że nie warto rezygnować z czegoś tylko dlatego, że się boimy. Jak się pewnie domyślacie: zostałem zwolniony. W sytuacji, w której nie mamy wyjścia, nie myślimy o strachu tylko o rozwiązaniu problemu. Nie zostało mi nic innego jak zaktualizować CV i zacząć szukać nowej pracy.

Miałem dużo szczęścia i znalazłem pracę, z której jestem bardzo zadowolony. Dzięki temu, że mogę pracować zdalnie, możemy dalej kontynuować naszą przygodę z Tajlandią, ale nawet gdybym nie znalazł pracy przez internet, to nie stanowiłoby to żadnego problemu. Ta sytuacja przypomniała nam o tym, jak powinien działać na nas strach. Może pojechalibyśmy szukać dla mnie nowej pracy do Australii (chcemy zobaczyć misie koala!) albo Nowej Zelandii? Teraz tego nie wiemy, ale wiemy na pewno, że nie zrezygnowalibyśmy z naszych marzeń i planów. Na pewno nie przez coś tak nieznaczącego, jak strach.

Ja przez chwilę zapomniałem o tym, że strach powinien nas motywować, nie ograniczać. Mam nadzieję, że ostatni raz. I z całego serca życzymy tego również Wam. Żyjcie swoim życiem tak jak Wy chcecie, aby strach przed nowym pchał Was do przodu, a nie trzymał w miejscu!

A Wy jak podchodzicie do zmian? Boicie się ich i rezygnujecie, czy podejmujecie nowe wyzwania pomimo strachu?

Cyfrowy nomada. Od prawie 4 lat pracuje zdalnie, z czego ponad połowę tego czasu spędził w podróży. Prowadzi software house Code Apps. Programista PHP współpracujący z wieloma firmami. Miłośnik Azji i ostrego jedzenia.