Nasza tajska chatka

Tajlandia

Od zawsze marzyło mi się mieszkać w drewnianym domku w lesie. Domku koniecznie wyposażonym w hamak! Od kilku dni to małe marzenie się spełniło. Co prawda to nie miejsce do mieszkania do końca  życia, bo w końcu wrócimy do Polski i tajski sen pryśnie, ale póki co cieszymy się chwilami w przytulnym drewniano – murowanym domku w zielonej okolicy pośród palm. Od poprzedniego dzieli nas zaledwie kilkanaście minut drogi, a czujemy się jakbyśmy mieszkali w zupełnie innym miejscu. Cicho, kameralnie, czuć klimat tajskiej wsi, a jednocześnie wszędzie blisko – czy to do sklepu czy na plażę. A plaż na Koh Phangan do wyboru do koloru: od typowo imprezowych do bezludnych. Ta mała wyspa (168 km2 ) coraz bardziej nas „pochłania” i sprawia, że nie chce się stąd już nigdy wyjeżdżać.

IMG_5960 - Kopia

Szukając nowego domku sugerowaliśmy się, przede wszystkim, ceną, dobrym łączem z internetem i tym, żeby był jak najbliżej szkoły, w której pracuję. Z wyboru jesteśmy bardzo zadowoleni. Musieliśmy poczekać tydzień, aż właściciel zrobi ostatnie wykończenia (jesteśmy pierwszymi mieszkańcami) i teraz można spokojnie powiedzieć, że było warto. Wszystko, co trzeba w nim jest i na dwie osoby w zupełności wystarczy. Jeśli chodzi o pokoje to mamy: sypialnię, kuchnię, dwie łazienki i spory taras. Wyposażenie nowe, szybki internet, ciepła woda, gaz, prąd. Piszę o tym, bo ktoś ostatnio pytał, czy mamy prąd. Tak, mamy prąd, nie martwcie się ;). Jak się wprowadziliśmy wszystko było posprzątane na błysk, a jak wiecie mam fioła na punkcie czystości. Czego chcieć więcej?

To teraz o opłatach. Za wynajem domku płacimy 600 zł miesięcznie. W tym są wszystkie opłaty i internet. I tyle. Dlaczego w Polsce za taką cenę nie moglibyśmy wynająć nawet pół kawalerki? Dlaczego?!

A na koniec zagadka. Poniżej zdjęcie kawałka naszej łazienki. Obok toalety mały prysznic. Do czego służy?

IMG_5970

Podpowiem, że w Tajlandii nie ma zwyczaju używania papieru toaletowego. Domyślacie się już pewnie, do czego służy. A jak Wam się podoba taki pomysł? Może ktoś skorzysta i użyje spryskiwaczki w swoim domu? Miłego dnia!

  • krzysztof54

    Szanowna Pani Małgorzato! Jestem już starszym mężczyzną i chciałbym co najmniej trzy miesiące spędzić w Tajlandii a możne i dłużej. Chciałbym się spytać czy są jeszcze takie same domki jak Państwa w waszej okolicy. Krzysztof

    • Dzień dobry Panie Krzysztofie. Pomysł na dłuższy pobyt w Tajlandii brzmi wspaniale! Aktualnie jesteśmy w Polsce i nie wiemy, czy te domki są jeszcze wolne, ale w okolicy na pewno znajdzie Pan sporo podobnych. Z zakwaterowaniem na dłużej nie ma żadnych problemów, domków do wyboru, do koloru :). Niestety właściciele nie ogłaszają się w internecie. Najlepiej porozmawiać z nimi będąc już na miejscu. Pozdrawiam, Gosia.

  • krzysztof54

    Dziękuję serdecznie Pani Małgorzato! Jeśli będę już gotowy do wyjazdu do Tajlandii to jeszcze do Pani lub męża napisze. Dziękuję Krzysztof