Czy było/ jest warto?

Podróże Życie w Tajlandii

Ostatnio kilka razy zapytano nas, czy nie żałujemy, że wyjechaliśmy z Polski, czy nie tęsknimy za bliskimi i, czy nie myślimy już o ustatkowaniu się (bo przecież już najwyższy czas!). Wiele osób w naszym wieku zakłada rodziny, kupuje mieszkania, rodzi dzieci. A my? Po prostu wyjeżdżamy nie wiadomo, na ile, sami nie wiemy dokładnie gdzie i bez konkretnego planu na życie. To prawda. Nie wiemy, kiedy wrócimy, gdzie jeszcze pojedziemy i nie mamy planu na każdy nasz krok. I co z tego? Czy to źle? Myślę, że to zdecydowanie kwestia podejścia. Jedni wybierają kredyt na mieszkanie, samochód czy inne przyjemności, rodzą dzieci, mają stałą pracę do końca życia i są… Jak to się mówi? Ustatkowani!  Drudzy wybierają kredyt na podróże, a stateczność zostawili sobie na deser. Każdego czeka „stabilizacja” w takim czy innym wymiarze. Nas też, niestety. A kiedy to nastąpi to się okaże. Wszystko wynika z potrzeb: jeden ma potrzebę posiadania mieszkania, drugi chce zostać tatusiem, a my mieliśmy potrzebę podróżowania. Jak ją zaspokoimy to weźmiemy się za inną. Szeroko rozumiana stabilizacja w życiu na pewno nas nie ominie, nie martwcie się. A co do tęsknoty to tego raczej nie da się uniknąć. Tu dementujemy wszystkie plotki: tęsknimy!

902524_4727845709348_93953098_o

Kilka dni temu minęło pół roku od kiedy jesteśmy w Azji i muszę przyznać, że ani przez chwilę nie mieliśmy wątpliwości, czy zrobiliśmy dobrze, czy nie.  To był najfajniejszy i najciekawszy krok w naszym życiu! Warto było zaryzykować i realizować swoje marzenia. I warto spełniać je dalej!

Jeszcze jedna rzecz: nawet nie wiecie, ile radochy nam sprawiacie, kiedy czytamy od Was wszystkie wiadomości. Dziękujemy Wam bardzo! Pytajcie o wszystko, co chcecie. Ekspertami nie jesteśmy, ale na to, na co znamy odpowiedź na pewno odpowiemy. Cieszymy się, że możemy być dla niektórych, jak to piszecie, inspiracją czy kopniakiem do działania. To jest mega miłe i motywujące do dalszych wpisów!