3 pomysły na pierwszy „Dzień bez plaży” na Koh Phangan

Życie w Tajlandii

Załóżmy, że przylecieliście do Tajlandii. Jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności trafiliście na wyspę, na której mieszkamy – Koh Phangan. Piękne plaże aż się proszą, aby na nich poleżeć i podsmażyć trochę białą skórę, za którą Tajowie oddaliby wiele. Oni wprost nie rozumieją, po co się opalamy – niszczymy na własne życzenie nasze naturalne piękno! Zwłaszcza kobiety mają fioła na tym punkcie. Do tego stopnia, że znaleźć kosmetyki niewybielające skóry to niezłe wyzwanie! Składnik wybielający jest praktycznie w każdym kremie, pudrze (Tajowie uwielbiają wszelkiego rodzaju białe pudry do ciała), balsamie do ciała, toniku i innych kosmetykach do twarzy i ciała.

Pogoda na wyspie sprzyja opalaniu, ale potrafi też zaskoczyć. Dlatego może zdarzyć się tak, że chmury zasłonią Wam słońce albo ni stąd ni zowąd spadnie ściana deszczu. W takiej sytuacji, aby nie siedzieć bezczynnie pod daszkiem bungalowa, wybierzcie się na zwiedzanie wyspy. Jak macie dość słońca i leżenia na plaży też :).

Dzisiaj przedstawiamy Wam trzy pomysły na spędzenie aktywnie czasu na wyspie (następne czekają już w kolejce). Jedyną rzeczą, jaką potrzebujecie do ich zrealizowania jest skuter (koszt wynajęcia na jeden dzień to ok 15 zł). No to w drogę!

1471323_611618485553584_562697413_n

1. Pierwszym przystankiem jest Phaeng Waterfall. Położony mniej więcej w środku wyspy, w dżungli. Znajduje się 5 minut drogi od naszego domku, więc po drodze możecie zahaczyć o kawę :). Wodospad najlepiej odwiedzić w porze deszczowej, wtedy będzie pewność, że będzie w nim woda. W porze suchej czasem jest, czasem nie, różnie to bywa. Jeśli wody brak, można wybrać się na spacer ścieżką prowadzącą na punkt widokowy. Wejście dość strome, ale widoki rewelacyjne.

IMG_2805

2. Chińska świątynia Kuan Yin Shrine – w Tajlandii świątyń pełno, więc nie ma co opisywać każdej z osobna. Jeśli ktoś lubi to zwiedzi wszystkie, a jak ktoś nie przepada za takimi wycieczkami, to niech chociaż do tej zajrzy. Jest po drodze do Chaloklum, zaraz przy głównej ulicy (a ulic na Koh Phangan nie ma jakoś mega dużo). Położona na wzgórzu jest miejscem do medytacji i oddawania czci różnym bóstwom przez Tajów i Chińczyków z całej Tajlandii. W sam raz na drugi punkt wycieczki.

IMG_3301

3. Khao Ra – a na deser najwyższy szczyt górski na Koh Phangan. Nie marudzić, że za dużo chodzenia. To tylko 630 m n.p.m. Dla takiego widoku warto! Innym razem pójdziecie na plażę.

Dzisiaj na blogu aktywnie, ale w tropikach nie można się rozleniwiać, słońce czasem szkodzi ;). No właśnie. A jak Wam się podoba taki pomysł na spędzenie dnia?